sobota, 6 sierpnia 2011

"Istota"

Witajcie !

Przed chwilą czytałam swojego ostatniego posta. Tyle się zmieniło od mojego ostatniego wpisu. Aż nie wiedziałabym od czego zacząć.
Za każdym razem kiedy chcę coś tutaj dodać, nabieram wdech i .. dopada mnie pustka. Zaczynam zastanawiać się dlaczego tak jest przecież chcę podzielić się własnymi myślami, kawałkiem swojego życia , dlaczego tu weszłam skoro po raz kolejny nie potrafię przelać tych emocji którym na prawdę powinnam dać upust. Hm.
I po raz kolejny widzę, że mam problem z systematycznością. xd
Jest to ewidentny defekt właśnie  tej niemocy w obecności mojej pustki. xd
Eh.

Dzisiejszy dzień spędziłam z Ułanem.
W planach miałyśmy odwiedzenie Retro i Skateparku, jednak przez upał panujący za ścianami mojego domu, stwierdziłyśmy że zostajemy. xd
W ramach tego pogadałyśmy, po wydurniałyśmy się, zrobiłyśmy i zjadłyśmy pizze oraz zaczęłyśmy oglądać film pt: "Istota (2009)" . Film dobry, jeśli ktoś lubi produkcje opowiadające o naukowcach tworzących nowe gatunki, które mają ocalić świat, a potem jest szybka zmiana akcji i drastyczny koniec. Pomimo  trochę przewidywalnego przebiegu fabuły jest świetnie kręcony, do końca trzymający w napięciu. Film - jak większość amerykańskich produkcji - daje widzowi trochę do myślenia, bynajmniej na temat własnej etyki oraz odróżniania dobra od zła. :)
Więcej zdradzać nie będę, zainteresowani i tak obejrzą, a ja w każdym bądź razie się z Wami pożegnam i obejrzę kolejny film. ;)
Love all. <3

wtorek, 3 maja 2011

"One who fights, risks losing.But one who doesn't fight, has already lost."

drzewko szczęścia mojego wykonania xD   


Co to się dzieje że ja zdjęć nie mam ? O.o
Ułanie, kiedy ruszymy na podboje ? ;D

Wahaha w całej Polsce śnieg sobie pada, a w Szczecinie piękne słońce i 7 stopni za oknem. xD
No cóż. W maju też zdarzają się opady śniegu.. tak? O.o To normalne? O.o xD
Mam nadzieję, że gdy wyjdę ze szpitala pogoda będzie nieco lepsza. :)
Btw co do szpitala, jutro idę na badania i nie będzie mnie do końca tygodnia w szkole. xD
Tak więc pozdrawiam wszystkich którzy jutro piszą matury, testy z historii, kartkówki lub wgl idą do szkoły. xD

Przede wszystkim chciałam złożyć dzisiaj życzenia mojemu kuzynkowi. :)
A więc..

Drogi Łukaszku, życzę CI dużo zdrówka,szczęścia i miłości.. Tak, tak, wiem, że już to masz, ale zawsze się to przyda w większej ilości. ^^ Życzę Ci, abyś zdał maturę w 100% i dostał się na twoje upragnione studia. :) Życzę CI także, abyś ułożył sobie życie z twoją ukochaną dziewczyną Olą (której jeszcze na oczy nie widziałam xD) życzę Wam jak najlepiej, a przede wszystkim aby nie musiała was dzielić odległość. Wiem jaka to męczarnia, więc ZAUFAJ MI- te życzenie bardziej Ci się przyda. :D
Chciałam też powiedzieć że zawsze będę Cię wspierała duchowo, fizycznie i zawsze masz moje błogosławieństwo, nie zważając na to co wybierzesz i którą ścieżką życia pójdziesz. ^^
Mam nadzieję, że wszystkie Twoje najskrytsze marzenia ( ale i nie tylko) spełnią się w tym roku, bo w końcu obchodzisz już swój jubileusz. :)
Tak więc jeszcze raz :

STO LAT ŁUKASZKU !! 
A teraz zostało mi czekanie na pana E. który właśnie jest na drugiej dzisiaj rozmowie kwalifikacyjnej o pracę. Mam nadzieję, że ją dostanie. :)

Buziaki.
Love yeah. <3

PS Piosenka na dziś : Miguel - Sure Thing


piątek, 15 kwietnia 2011

"When you lose, don't lose the lesson." - i tak wiem, że akurat Ty tego nie przeczytasz.


Czuję się jak arcydzieło, wyjęte prosto z pod mistrzowskiej ręki. Sam mistrz boi się dotknąć, aby nie zniszczyć cały czas podziwiając, co pięknego stworzył.  

Nie chcę myśleć co będziemy robić gdy się spotkamy.. Po prostu chcę być przy Tobie, mieć Cię na wyciągnięcie ręki, nie czekając do następnego Maja.
Nie ważne jest dla mnie jak spędzimy ten czas. Możemy nie odzywać się do siebie, tylko patrzeć sobie w oczy siedząc naprzeciw siebie. Cokolwiek będziemy robić będzie miało to dla mnie większe znaczenie, niż spędzanie czasu z kimkolwiek innym robiąc mega, wypasione rzeczy.
Pytasz mnie czy możesz wyjść - znasz moją odpowiedź.
Dla mnie liczy się każda sekunda z Tobą spędzona. Nawet gdy grasz, a ja przeglądam swojego facebook'a..Niby nic, a ja wiem że jesteś blisko. Mówisz, że jestem zła bo nie chcę Cię puścić, lecz kto Ci broni ? Jestem za daleko żeby Cię powstrzymać, nie mam super mocy, aby zaczarować zamek od twoich drzwi, nie mam super peleryny by się zjawić w progu i zablokować Ci przejście, więc możesz wyjść, nawet gdy zabronię. Ja poczekam, jak zawsze, lecz nie wiesz jakie myśli mną targają, gdy Cię nie ma. Mieszkasz 3 kroki od niego, masz go na co dzień i to ja jestem zła, że nie chcę abyś szedł? Nie widzę Cię całymi dniami, mieszkam 650km od Ciebie, i to ja jestem zła?Może i przemawia przeze mnie egoizm, ale ile my spędzamy wspólnie czasu? Nawet nie mogę się do Ciebie przytulić kiedy na prawdę tego potrzebuję.
Pytałeś kiedyś o moje marzenie.. Powiedziałam Ci, że chciałabym mieszkać 3 kroki od Ciebie, robić to co kocham i żyć pełnią życia, nie martwiąc się o nic. Chciałabym również być pełnoletnia, aby móc spełnić swoje marzenia.To by bardzo pomogło. Obecnie mam inne marzenie i z niecierpliwością oczekuję na gwiazdkę, która będzie wędrować po bezchmurnym niebie.
I nadal sądzę, że jest to dobry plan, nie odwiedziesz mnie od niego. :P
I proszę, nie stawiaj mnie przed faktem dokonanym, ani nie kłam. Taak wiem, Ty jesteś szczery i nie okłamujesz mnie, ale także nie mówisz do końca prawdy. :P Myślisz że nie wiem, że np. idziesz grać albo wcale nie robiłeś tego co mi próbowałeś weprzeć ? Są to małe kłamstewka, i często przymykam na nie oko bo za bardzo Cię kocham, a Ty doskonale to wiesz i wykorzystujesz. Wiesz jak nie lubię jak ktoś mnie okłamuje, wiesz, a i tak to robisz.Dlatego PROSZĘ.

Za 2 dni będę liczyć o wiosnę więcej, lecz ta wiadomość wcale mnie nie raduje. Zawszę marzyłam aby akurat ten wiek uczcić huczniej niż nawet swoją 18 lecz sądzę, że jedynie urządzę kameralne spotkanie z moimi przyjaciółmi od serca. A, i nie potrzebuję prezentów. Nic mi więcej nie potrzeba do szczęścia niż... ale tego i tak mi nie załatwicie. :)

z Bogiem xDD "Bóg nie jest wielki"<33 ale i tak Cię KOCHAM ;** i Kubiaka także ^^ ;**

 nuta na dziś:
Far East Movement - Rocketeer ft. Ryan Tedder
 http://www.youtube.com/watch?v=RcmKbTR--iA

poniedziałek, 7 marca 2011

Od serca, do serca. Płacz jednego z nich.

Witam !

Dużo się zmieniło odkąd ostatni raz się tu pojawiłam.
Mój stan cywilny nawet uległ zmianie. ;D
Ale to nie jest teraz istotne.
Przez ostatnie dni, uświadomiłam sobie jak bardzo przyjaciele są potrzebni w naszym życiu, jak bardzo potrzebne jest czyjeś zrozumienie, poczucie bezpieczeństwa, wsparcie, szczerość wobec innych, zaufanie ...
Raptem zabraknie jednego z wymienionych wyżej czynników i człowiek czuje się jakby nie miał ich wszystkich, czuje jakby to co już do tej pory stworzył z każdym dniem legło coraz bardziej. Jakby stworzył łańcuch, który umożliwia mu poczucie szczęścia i spełnienia, a za sprawą jednego słabego ogniwa łańcuch pęka jak bańka mydlana. Bańka pełna marzeń. A my? My możemy jedynie bezradnie na to patrzeć.
Jak już zapewne wyczytaliście, nienawidzę tego uczucia, a także sytuacji, które je powodują. Jeśli tak właśnie to odczytaliście, to macie rację.
Szczerze nienawidzę kiedy mam związane ręce, kiedy bliska mi osoba krótko mówiąc "olewa" mnie. Sytuacji, w których owa osoba unika mnie tylko dlatego, że sama nie potrafi poradzić sobie z problemem, a nie pozwala i nie dopuszcza mnie do siebie, tym samym zamykając mi jedyną drogę, aby jej pomóc..
Podsumowując : nie lubię czuć się bezużyteczna i odepchnięta. Dobro i szczęście moich bliskich jest dla mnie najważniejsze, i nie ważne, że odbije się to na moim zdrowiu. Minie jeszcze długi czas, zanim ON to zrozumie. Zanim doceni, że może liczyć na mnie o każdej porze dnia i nocy, w niedzielę i święta, bo ja zawsze dotrzymuję danego słowa i jeśli powiem, że będę to będę, choćbym brała właśnie ślub, dom mi się palił, a także gdybym rodziła ( to ostatnie mogło by nawet śmiesznie wyglądać obserwując sytuację z boku ;D ).
Dobija mnie fakt, że coraz częściej zachowujesz się jakby ktoś Cię przymuszał do bycia ze mną , jakby to było twoją powinnością, obowiązkiem, a nie tak jak wcześniej chęcią, wręcz radością ze spędzania wspólnego czasu. Kiedyś ktoś mądry powiedział : " To co jest przyczyną Twoich najgłębszych cierpień, jest za razem źródłem Twoich największych radości. " To co jest przyczyną Twoich najgłębszych cierpień, jest za razem źródłem Twoich największych radości. " - owszem, dla mnie jesteś wszystkim, potrafisz nieźle namieszać mi w życiu żyjąc 657km ode mnie i czuję się przy Tobie szczęśliwa, nie sądzę jednak, aby to wyglądało tak samo z Twojej perspektywy. Gdybym teraz się myliła, popraw mnie, ale nie sądzę abyś się tak zachowywał. Bynajmniej nieświadomie, a tu jest to w pełni świadome (bynajmniej tak to widać). Niestety nie będzie nam dane na ten temat dyskutować.

I gdyby jakimś cudem treść tego wpisu przedostała się do Ciebie, nie przepraszaj i nie mów kolejny raz, że zachowałeś się jak kompletny dupek, bo tyle to ja wiem. Wolę, nie usłyszeć słowa "Przepraszam", a ujrzeć je w Twoich czynach i postępowaniu. Nie tłumacz także, że to przez te dwie sprawy tak mnie potraktowałeś. Nie uwierzę, że przez dwie sprzeczki (owszem dość ważne, mogące nieźle wpłynąć na twoje samopoczucie) odtrąciłeś w taki sposób "miłość swojego życia" jak to kiedyś zacnie nazwałeś.

Tyle z mojej strony. Mam nadzieję, że niedługo mój humor z niewyjaśnionych przyczyn znów powróci do normy. -.-


Na koniec notki chciałam tylko przedstawić Wam piosenkę, która nachodzi mnie dziś przez cały dzień.
Przez nią miałam dzisiaj powera do działania.




Życzę wszystkim dobrej nocy, nawet Tobie drogi E.
Do usłyszenia niebawem. 

poniedziałek, 7 lutego 2011

yep.

Witam ponownie ! =D

Przez te choroby nie mogę wrócić na treningi, a energia z każdą piosenką coraz bardziej mnie roznosi. =D
Niestety kondycha przez te 2 miesiące mi zmalała i póki co nie wrócę jeszcze do swojej formy, jednakże nie zamierzam siedzieć bezczynnie.
Ostatnio znalazłam w na YT choreografie Kyle'go Hanagami i muszę przyznać, że facet ma duuużą wyobraźnię co to układów. =D
Postanowiłam, że gdy wrócę na treningi (co może nastąpić już w marcu, jak już będę wiedzieć co mi jest i będzie podjęte leczenie) to nauczę się paru jego choreografii.
Jako pierwszą wybrałam choreografie do Firework - Katy Perry :


 

Mam nadzieję, że mi się uda. =)
Jeśli tak to zapewne nawet wstawię tutaj filmik z moim wykonaniem, ale nie sądzę żebym miała aż tak dużą motywację aby mi się powiodło, dlatego też nic nie obiecuję. xd

Puki co żegnam się z Wami
Buziaki = ** 

sobota, 5 lutego 2011

5.02.2011r.

Witam !

Przed chwilą wyszła ode mnie Karolina, spiesząc się na obiadek - smacznego ! - i na trening. =D
Jak zwykle nie obeszło się bez zdjęć. xD
(wysłałam Ci je jakby co =P)
Jak zwykle 4h nie wystarczyły nam aby się nagadać. xd
Musimy jednak częściej się spotykać.
Teraz czekam na rodzinkę.
Muszę ogarnąć jakoś dom i narysować jeszcze martwą naturę, którą ułożyła mi Olivia. =D
Nom trudno będzie, dlatego lecę rysować. =D
Bd - może - później.
Buziaki. =*





środa, 2 lutego 2011

Rozkręcam się. xD

Witam ponownie ! =D

Dzisiaj wydarzyło się wiele rzeczy, m.in. udało mi się zmienić moją ocenę z historii na pierwszy semestr ( a już chciałam się odwoływać xd), a tu proszę. Uwielbiam swoją wychowawczynię ! ^^ Co prawda obiecałam jej, że będę odpowiadać prawie na każdej lekcji - zapewne jeszcze tego pożałuję =P - ale dotrzymam obietnicy. Z moją wychowawczynią da się załatwić niemal wszystko, w dodatku sama też z własnej inicjatywy organizuje wiele rzeczy. Nie rozumiem tych ludzi, należących do mojej klasy, którzy chcieli ją zmienić. Na prawdę to mądra kobieta, w dodatku miła dla wszystkich i strasznie ugodowa. =)
Dzięki niej mam teraz tylko dwie 3 na koniec xd To i tak bardzo dobrze w porównaniu z poprzednimi latami.=D

Rozpoczęłam nowy semestr świetnymi ocenami : dwie 4 z niemieckiego ( to cud! =D bo nic nie umiałam, poza tym to mój ZNIENAWIDZONY przedmiot), 6 z fizyki, 3+ z polskiego (no tu mogło być lepiej, ale nadrobię to jakoś ;p ), 1 z chemii  (za to że nie dałam jej zadań których moja klasa robiła na lekcji, a mnie wtedy nie było i nawet o tym nie wiedziałam xD) , a resztę będę musiała zaliczać w piątek oraz w następnym tygodniu. Jednak 2 tyg. nieobecności to duuużo materiału do nadrobienia. W dodatku WIELKIMI krokami zbliża się kwiecień - miesiąc stresów i testów - także przez całe ferie będę się uczyć. =D

Mama dzisiaj wzięła do pracy laptopa i zobaczyła , że system jest "zagrożony" przez wirusy, a także że System Tool zablokował wszystko poza Operą. =D
Muszę szybciej się uwinąć z Olivią, mam nadzieję że uda nam się to jakoś naprawić bez pomocy informatyka. xd
A miało być tak pięknie, miała się nie dowiedzieć. xd
Ważne, że póki co nie będzie awantury . =D

Zostało 11 dni do przegrania zakładu z Karolinką. =D Jakoś mnie to nie rusza. Zapewne znów będę siedzieć przed monitorem i wpierniczać lody, zamiast spędzać ten dzień z "bliską" mi osobą. =P No cóż, taki mój los. No chyba, że zjawi się Pan E. to wtedy się wywiąże z zakładu ^^
Jeszcze zobaczymy jak to wyjdzie. =)





Weekend zapowiada się strasznie chaotycznie. =D
Raptem to dwa dni, a będzie się tyle działo. Muszę jednak przyznać, że lubię to.
Mam nadzieję, że pogoda nam dopisze i będzie cieplej niż dotychczas. =) Tęsknie już za ciepłem i słoneczkiem. Te chmury, ciągłe przymrozki i kupki śniegu które się jeszcze nie roztopiły straszni mnie dobijają. Mogła by być już wiosna. xd Przynajmniej nie chciałoby mi się tak spać na lekcjach xD
Jeszcze trochę. Damy radę. =)

No cóż, muszę się z wami żegnać xd
A więc, życzę wam udanego weekendu.
Postaram się dla Was coś naskrobać, mam nadzieję że nie będzie to tak bardzo chaotyczne jak dotychczasowe wpisy. =D
Buziaki : ***

piątek, 28 stycznia 2011

letter to E. :)

Dear E. :)
I don't know how yesterday ended your conversation with her, but I hope that did you take the right decision, even if you don't, I think that on reflection you get to the same conclusions as me.
Being in part a member of yesterday's situation, I had the opportunity to see evidence of true love. I bow before your girlfriend, because they aren't terrified of the problems faced on your way. She had the strength and courage for this, to overcome them. She showed the same, as she loves you very much. She was desperate, but I also probably would be in her place, so I understand it.
At the time, where I met you, you had just a crisis, why should I remove the shade and to wish you luck. I knew how this knowledge will look like.
I was prepared for different circumstances, but didn't predict this. In total, it was hard to predict. :) I want you to know that my friends is lucky for me. Therefore, you should be with her.
I would like to ask you just one thing: we still be friends ? I care about our contact. Terribly you liked, except that I can actually talk to you about everything.Write when you have a moment, and will, for sure answer.
Nikol

PS  Karolina tak bardzo chciałaś wiedzieć, więc proszę. ;D

zjeb*nie ;|

Witam skarby ! :*

Nie mam dzisiaj dobrego humoru tak jak zazwyczaj, a to dlatego, że mój laptop zaczął nawalać. :| Może inaczej, wczoraj nie miał ŻADNYCH wirusów, a dzisiaj 38 infekcji w tym chyba 16 to trojany. xd
Może ma to związek z tym, że w moim programie antywirusowym kończy się licencja ? ; D Mam nadzieję, że uda mi się pozbyć jakoś tego cholerstwa.

Dzisiejszy i wczorajszy dzień spędziłam na lataniu po lekarzach. ;|
Na szczęście trafiłam do bardzo dobrego laryngologa, który okazał się być moim sąsiadem. xD
Zobaczymy co mi dzisiaj powie.Mam nadzieję, że postawi mi trafną diagnozę, jak zawsze. :)
Zanim jednak u niego się pojawię, muszę wykonać jeszcze kilka rzeczy, dlatego też kończę.
Trzymajcie się ciepło . :)

środa, 26 stycznia 2011

przyjaciel.

Witam !
Mam nadzieję, że tym razem uda mi się i poprowadzę ten blog przynajmniej przez miesiąc , w miarę systematycznie zamieszczając posty. ;D
Trzymajcie więc za mnie kciuki. xD

Dzisiejszy wpis chciałam poświęcić całkowicie tematu przyjaźni.
Wiele osób zapewne uważa, że to strasznie oklepany temat, ale dla mnie on ma ogromne znaczenie. Gdyby nie moi prawdziwi ( zaznaczam na wstępie! ;p ) przyjaciele, nigdy nie zaszłabym tak daleko.
Dziękuję Wam za wasze wielkie wsparcie, za chwile szczęścia jakie mi zapewniacie, za nasze wieczorki płaczu i żaleń, za to że zawsze przy mnie jesteście nie zależnie od tego co się dzieje,za to że wytrzymujecie moje humorki :D, za nasze wypady, za to że jesteśmy wszyscy zgraną paczką, za to że w momencie  gdy ktokolwiek z nas ma jakiś problem biegniemy z pomocą, za te nasze długie rozmowy o niczym, jak i za te gdzie omawiamy ważne sprawy .
Chociaż dzielą nas km, bo każdy z nas mieszka w innej części miasta ( niekiedy nawet w innym mieście ) to nie zmienia to faktu, że tak jest. :)
Chciałam Wam też OGROMNIE podziękować, za to że gdy zacznę rujnować sobie życie mogę liczyć na to, że mi przypie*dolicie abym przejrzała na oczy {czyt. terapie wstrząsową}. ;D

Za wszystko, jeszcze raz dziękuję Wam. :** 




Mam nadzieję, że nie zabijecie mnie za to zdjęcie. ;D 
PRZEPRASZAM, że nie ma tu też zdjęć reszty , ale nie mam waszych zdjęć.
To jest jedyne jakie znalazłam. xd


Trzymajcie się cieplutko. ;**