piątek, 28 stycznia 2011

letter to E. :)

Dear E. :)
I don't know how yesterday ended your conversation with her, but I hope that did you take the right decision, even if you don't, I think that on reflection you get to the same conclusions as me.
Being in part a member of yesterday's situation, I had the opportunity to see evidence of true love. I bow before your girlfriend, because they aren't terrified of the problems faced on your way. She had the strength and courage for this, to overcome them. She showed the same, as she loves you very much. She was desperate, but I also probably would be in her place, so I understand it.
At the time, where I met you, you had just a crisis, why should I remove the shade and to wish you luck. I knew how this knowledge will look like.
I was prepared for different circumstances, but didn't predict this. In total, it was hard to predict. :) I want you to know that my friends is lucky for me. Therefore, you should be with her.
I would like to ask you just one thing: we still be friends ? I care about our contact. Terribly you liked, except that I can actually talk to you about everything.Write when you have a moment, and will, for sure answer.
Nikol

PS  Karolina tak bardzo chciałaś wiedzieć, więc proszę. ;D

zjeb*nie ;|

Witam skarby ! :*

Nie mam dzisiaj dobrego humoru tak jak zazwyczaj, a to dlatego, że mój laptop zaczął nawalać. :| Może inaczej, wczoraj nie miał ŻADNYCH wirusów, a dzisiaj 38 infekcji w tym chyba 16 to trojany. xd
Może ma to związek z tym, że w moim programie antywirusowym kończy się licencja ? ; D Mam nadzieję, że uda mi się pozbyć jakoś tego cholerstwa.

Dzisiejszy i wczorajszy dzień spędziłam na lataniu po lekarzach. ;|
Na szczęście trafiłam do bardzo dobrego laryngologa, który okazał się być moim sąsiadem. xD
Zobaczymy co mi dzisiaj powie.Mam nadzieję, że postawi mi trafną diagnozę, jak zawsze. :)
Zanim jednak u niego się pojawię, muszę wykonać jeszcze kilka rzeczy, dlatego też kończę.
Trzymajcie się ciepło . :)

środa, 26 stycznia 2011

przyjaciel.

Witam !
Mam nadzieję, że tym razem uda mi się i poprowadzę ten blog przynajmniej przez miesiąc , w miarę systematycznie zamieszczając posty. ;D
Trzymajcie więc za mnie kciuki. xD

Dzisiejszy wpis chciałam poświęcić całkowicie tematu przyjaźni.
Wiele osób zapewne uważa, że to strasznie oklepany temat, ale dla mnie on ma ogromne znaczenie. Gdyby nie moi prawdziwi ( zaznaczam na wstępie! ;p ) przyjaciele, nigdy nie zaszłabym tak daleko.
Dziękuję Wam za wasze wielkie wsparcie, za chwile szczęścia jakie mi zapewniacie, za nasze wieczorki płaczu i żaleń, za to że zawsze przy mnie jesteście nie zależnie od tego co się dzieje,za to że wytrzymujecie moje humorki :D, za nasze wypady, za to że jesteśmy wszyscy zgraną paczką, za to że w momencie  gdy ktokolwiek z nas ma jakiś problem biegniemy z pomocą, za te nasze długie rozmowy o niczym, jak i za te gdzie omawiamy ważne sprawy .
Chociaż dzielą nas km, bo każdy z nas mieszka w innej części miasta ( niekiedy nawet w innym mieście ) to nie zmienia to faktu, że tak jest. :)
Chciałam Wam też OGROMNIE podziękować, za to że gdy zacznę rujnować sobie życie mogę liczyć na to, że mi przypie*dolicie abym przejrzała na oczy {czyt. terapie wstrząsową}. ;D

Za wszystko, jeszcze raz dziękuję Wam. :** 




Mam nadzieję, że nie zabijecie mnie za to zdjęcie. ;D 
PRZEPRASZAM, że nie ma tu też zdjęć reszty , ale nie mam waszych zdjęć.
To jest jedyne jakie znalazłam. xd


Trzymajcie się cieplutko. ;**