Witajcie !
Przed chwilą czytałam swojego ostatniego posta. Tyle się zmieniło od mojego ostatniego wpisu. Aż nie wiedziałabym od czego zacząć.
Za każdym razem kiedy chcę coś tutaj dodać, nabieram wdech i .. dopada mnie pustka. Zaczynam zastanawiać się dlaczego tak jest przecież chcę podzielić się własnymi myślami, kawałkiem swojego życia , dlaczego tu weszłam skoro po raz kolejny nie potrafię przelać tych emocji którym na prawdę powinnam dać upust. Hm.
I po raz kolejny widzę, że mam problem z systematycznością. xd
Jest to ewidentny defekt właśnie tej niemocy w obecności mojej pustki. xd
Eh.
Dzisiejszy dzień spędziłam z Ułanem.
W planach miałyśmy odwiedzenie Retro i Skateparku, jednak przez upał panujący za ścianami mojego domu, stwierdziłyśmy że zostajemy. xd
W ramach tego pogadałyśmy, po wydurniałyśmy się, zrobiłyśmy i zjadłyśmy pizze oraz zaczęłyśmy oglądać film pt: "Istota (2009)" . Film dobry, jeśli ktoś lubi produkcje opowiadające o naukowcach tworzących nowe gatunki, które mają ocalić świat, a potem jest szybka zmiana akcji i drastyczny koniec. Pomimo trochę przewidywalnego przebiegu fabuły jest świetnie kręcony, do końca trzymający w napięciu. Film - jak większość amerykańskich produkcji - daje widzowi trochę do myślenia, bynajmniej na temat własnej etyki oraz odróżniania dobra od zła. :)
Więcej zdradzać nie będę, zainteresowani i tak obejrzą, a ja w każdym bądź razie się z Wami pożegnam i obejrzę kolejny film. ;)
Love all. <3
Przed chwilą czytałam swojego ostatniego posta. Tyle się zmieniło od mojego ostatniego wpisu. Aż nie wiedziałabym od czego zacząć.
Za każdym razem kiedy chcę coś tutaj dodać, nabieram wdech i .. dopada mnie pustka. Zaczynam zastanawiać się dlaczego tak jest przecież chcę podzielić się własnymi myślami, kawałkiem swojego życia , dlaczego tu weszłam skoro po raz kolejny nie potrafię przelać tych emocji którym na prawdę powinnam dać upust. Hm.
I po raz kolejny widzę, że mam problem z systematycznością. xd
Jest to ewidentny defekt właśnie tej niemocy w obecności mojej pustki. xd
Eh.
Dzisiejszy dzień spędziłam z Ułanem.
W planach miałyśmy odwiedzenie Retro i Skateparku, jednak przez upał panujący za ścianami mojego domu, stwierdziłyśmy że zostajemy. xd
W ramach tego pogadałyśmy, po wydurniałyśmy się, zrobiłyśmy i zjadłyśmy pizze oraz zaczęłyśmy oglądać film pt: "Istota (2009)" . Film dobry, jeśli ktoś lubi produkcje opowiadające o naukowcach tworzących nowe gatunki, które mają ocalić świat, a potem jest szybka zmiana akcji i drastyczny koniec. Pomimo trochę przewidywalnego przebiegu fabuły jest świetnie kręcony, do końca trzymający w napięciu. Film - jak większość amerykańskich produkcji - daje widzowi trochę do myślenia, bynajmniej na temat własnej etyki oraz odróżniania dobra od zła. :)
Więcej zdradzać nie będę, zainteresowani i tak obejrzą, a ja w każdym bądź razie się z Wami pożegnam i obejrzę kolejny film. ;)
Love all. <3